drzwi. Nastepnym razem, kiedy sie tu pojawi, bedzie

jak ty. Znamy go od lat.
prawde.
złosc, chec walki. Z nim. Chocia¿ sama nie rozumiała
życiem. Właśnie słyszałaś, jak rozmawiałem ze swoim pomocnikiem o sprzedaży części bydła. Jest ku temu powód.
- Coś się stało - szepnęła i poczuła gwałtowne wzruszenie. Może odnalazł Elizabeth! Ale gdyby tak było,
w okularach w drucianych oprawkach i białym kitlu pchnał
słuchawke. - Mamo, nie teraz...
ju¿ przytomna i ¿e nastapiła znaczna poprawa, a zaraz potem
Och Boże, prawie nie potrafiła myśleć, a co dopiero mówić. Coś zaiskrzyło. Jej umysł przepełniało pożądanie.
wszedł za nia i zamknał drzwi na klucz.
dostrzegł białego cadillaca, którego wynajęła Shelby. Stał zaparkowany blisko gruchota Rossa McCalluma.
- Nie trudź się.
inna, cieplejsza kobiete, pachnaca tytoniem i perfumami z
- Shelby? - Głos ojca gwałtownie przywrócił ją do rzeczywistości. Sędzia wstał z fotela i popatrzył jej w oczy. -

- To prawda i bardzo mnie to meczy - dodała Marla,

śmiercią.
- Chyba ci go nie ukradli? W szpitalu? To sie czasami
sekretach miasteczka. - Oczy Katriny pojaśniały.

prywatnosci. - Chwyciła spodnie, wyjeła podkoszulek z

kroczu. Marla nuciła cos cicho, troche fałszujac.
znalazła sie w pobli¿u. Sadził, ¿e zabił to pragnienie w ciagu
łaczyła ja z ta kobieta.

Takie gry są pańską specjalnością, nie moją.

apartamentu. Poło¿ył dłon na gałce i zawahał sie. Co jej
- Ponieważ nie mogę się angażować w związek z tobą, Shelby.
nie wierzyła, żeby był zdolny do morderstwa.